.Life

Nie potrzebujemy już oglądać typowych kabaretów

Lipiec 19, 2015 0 comments

Wystarczy włączyć byle jaką stację. Tam cały czas leci jakiś kabaret.





Mało kiedy oglądam telewizje – praktycznie w ogóle. Nie chodzi o to, że nie przepadam za filmami czy serialami – przeciwnie. Bardzo lubię obejrzeć wieczorem dobry film czy odcinek dobrego serialu. Tylko przeważnie robię to na internecie. Przed komputerem lub z podpiętym ekranem do telewizora.

 
W telewizji po prostu już prawie nie ma co oglądać. Reklamy coraz dłuższe, filmów sam nie wybierasz – bierzesz to co leci, bo innego wyboru nie masz. Dodatkowo większość już widziałeś, a to dlatego, że zazwyczaj są puszczane same starsze filmy, a jakbyś chciał oglądać najnowsze przeważnie musisz kupić jakiś większy pakiet satelitarny.
 
Co więcej, musisz czekać na wyznaczoną godzinę o której rozpoczyna się seans. A jeśli ci bardzo zależy wymaga to od ciebie dostosowania planów czasowo, a skutkuje to przeważnie tym, że musisz zrezygnować z jednej rzeczy, żeby móc zrobić drugą.
 
 

Tylko filmy filmami, a oprócz nich zawsze były różne ciekawe, zabawne, śmiechu warte i naprawdę dobre kabarety. Co z nimi?


 
Ilość emitowanych kabaretów natomiast, zwiększyła się diametralnie. Najbardziej w pamięci utkwiły mi nazwy takie jak „Ani Mru Mru”, „Marcin Daniec”, „Cezary Pazura”, „Andrzej Grabowski”. Zawsze podziwiałem i szanowałem dobrych kabareciarzy. To może z boku wygląda bardzo prosto. Wchodzą na scenę, poopowiadają jakieś bzdury, zrobią śmieszne miny i hu ha – publiczność szaleje. Tylko, że to jest nie lada sztuka wymyślić naprawdę dobry skecz, taki który wzbudzi emocje i zachwyci.
 
Tylko jakoś mniej tego wszystkiego teraz. A co mamy w zamian? Marne i żałosne imitacje „kabaretów”, które czasem potrafią lecieć nawet na dwóch stacjach jednocześnie, a jest tego dużo, oj dużo „Trudne Sprawy”, „Dlaczego Ja?”, „Ukryta Prawda”, „Szpital”, „Rolnik Szuka Żony”, „Warsaw Shore” itede, itepe. 
 
 
A co jest najgorsze?
 
Najgorsze jest to, że telewizja to puszcza, bo ludzie to kupują. Wpatrują oczy w te patologiczne bzdury. Potem jeszcze wszyscy są wielce zdziwieni, że psycholodzy mają pełne ręce roboty. Po ciągłym oglądaniu tych idiotyzmów to sam bym w końcu zwariował.


PS: Idę… Nie widziałem ostatniego odcinka „Rolnik Szuka Żony”.
 
Zdjęcie: espensorvik


You may also like