Uczucia i Motywacja

Dlaczego pozwalasz aby własne ego niszczyło twój rozwój?

Luty 19, 2017 1 Comment

Codziennie spotykamy różnych ludzi. Lepszych i gorszych. Sprawniejszych i bardziej ociężałych. bogatych i biednych. Popularnych i nie wyróżniających się na tle innych. Ładniejszych i brzydszych. Mądrzejszych i głupszych. W tym całym tłumie nie spotykamy tylko jednego typu – najlepszych. Takich nie ma.



Jest sobota. W końcu wolne – myślisz. Budzisz się o 8 rano, ale jeszcze leżysz i rozmyślasz. Wstajesz dopiero o 9. Ubierasz się, myjesz, jesz śniadanie. Wychodzisz z domu, a po drodze spotykasz sąsiada, który właśnie wsiada do swojego nowego Audi A5. Zamieniacie parę słów z cyklu: „Co tam słychać”, „Dzisiaj świeci słońce. Nie tak jak wczoraj”, „Oby popołudniu nie padało”.

Żegnacie się ciepłym uśmiechem życząc sobie wzajemnie miłego dnia, a kiedy znika on z twojego pola widzenia myślisz tylko o jednym – Lewy biznesmen. Dorobił się na tych swoich podejrzanych interesach. Ciekawe czemu jeszcze go nie zgarnęli. Już dawno powinen siedzieć krętacz i złodziej. W jakim ja kraju żyje?

Idziesz dalej. Do sklepu. Na zakupy. A tam twoja koleżanka z nowym facetem. Nagle zaczynasz słyszeć różne myśli w swojej głowie – co za szmata. Za każdym razem jak ją widzę jest z innym gościem. Nie wiem jak można się tak puszczać. Do tego ubiera się jak dziwka. Nie to co moja Kasia.

A kiedy kończy się weekend i przychodzi poniedziałek. Idziesz do pracy. Twój współpracownik znowu dostał podwyżkę. Liże codziennie dupę szefowi to ma podwyżkę idiota – myślisz.

Nienawidzisz ludzi, którzy ciągle narzekają, marudzą i wiecznie im coś nie pasuje. Lubisz przebywać z tymi, którzy są szczęśliwi i korzystają z życia. Tylko zamiast cieszyć się razem z nimi co chwilę rozglądasz się i szukasz czegoś, czym mógłbyś im dowalić. A podobno przecież tak do wszystkiego podchodzisz z dystansem i masz wyjebane.


To to twoje ego


Zamiast zapytać samego siebie „Czego mogę się nauczyć od kogoś kto ma coś co ja chcę, a czego ja nie mam?”, „Co z danej sytuacji mogę wyciągnąć dla siebie?”, „Co ona robi, jaki styl życia prowadzi, że wygląda tak a nie inaczej?”, „Co on robi, że ma pieniądze, a ja jestem wiecznie biedny?”, „Co on robi, że jest tak dobry w tym co robi, a mi się wiecznie coś nie udaje?”

Wrodzony talent – myślisz tylko.

Potem budzisz się w tą sobotę widząc tego gościa co wsiada do drogiego samochodu i widzisz złodzieja. krętacza, szczęściarza. Nie zastanawiasz co on takiego robi, że to ma, ile własnej ciężkiej pracy w to wkłada, jaki ma pogląd na świat.

Potem widzisz tą ładną, zgrabną dziewczynę i mówisz, że ma dobre geny – suka. Nie widzisz już tego, że chociaż ona wolałaby porobić czasem coś innego to idzie poćwiczyć. Nawet kiedy jej się nie chce.

Albo tego gościa, co jest fajnie umięśniony i mówisz – jakbym nie był ektomorfikiem to też bym tak miał. Nie widzisz tego, ile facet wkłada pracy w to co robi.

Przez ciągłą krytykę, ocenianie innych ludzi wokół ciebie pozwalasz aby własne ego niszczyło twój rozwój. Sabotujesz stawanie się coraz lepszą wersję siebie. Nie pozwól na to.

Wolisz tłumaczyć sobie, że nigdy nie będziesz w danej rzeczy tak dobry, jak tamten, bo nie masz talentu.
Wolisz nienawidzić tych, którym się powodzi lepiej, zamiast samemu zacząć pracować na to, aby mieć takie życie jakie pragniesz.
Wolisz usprawiedliwiać to, że nigdy ci się nic nie chce, że ktoś jest bogatszy, ładniejszy, inteligentniejszy, zaradniejszy, zdolniejszy genami, startem w życiu czy wpływem rodziny.


Albo raczej nie ty tak wolisz, ale twoje ego, nad którym nie panujesz.


Zdjęcie: Źródło

You may also like

  • W punkt! Jestem raczej tą osobą, która życzy innym dobrze i chce, żeby im się powodziło – nawet jeśli nie pała do nich wielką sympatią. Fajnie, że zwracasz uwagę na taki problem, który nie dość, że jest aktualny, to do tego szalenie popularny. Aż żal patrzeć na tych wszystkich zawistnych ludzi…